Tło bloga

poniedziałek, 21 lipca 2014

Surówka z jarmużem i buraczkiem

Dni, ja dzisiejszy, kocham najbardziej... spędzone aktywnie, na świeżym powietrzu,
w doborowej kompani i poświęcone pasji, bez której nie wyobrażam sobie mojego życia.
Cóż więcej może bardziej mnie uszczęśliwić? Chyba tylko miska pysznego jedzenia.


Było więc pysznie, zdrowo i aktywnie, a w plecaku wylądowało pudełeczko z sałatką na lunch...





Składniki:
  • kilka młodych listków jarmużu
  • 1 średniej wielkości marchewka
  • pęczek szczypiorku
  • 2 małe ugotowane buraczki
  • pół papryki zielonej
  • kawałek białego sera u mnie Wensleydale z żurawiną
  • kilka listków mięty
  • sól i pieprz wg smaku
  • sos sałatkowy (sok z połowy cytryny, 2 łyżki oliwy z oliwek, 1 łyżeczka musztardy dijon, 1 łyżeczka miodu, słodka papryka, oregano)

Warzywa myjemy i osuszamy na ręczniku papierowym.

Przygotowujemy liście jarmużu, należy wyciąć twarde żyłki a następnie pokroić na drobne paski. Szczypiorek, miętę kroimy. Marchew ścieramy na tarce. Buraczki kroimy na plasterki a paprykę w paski.

wszystkie składniki umieszczamy w misce i zalewamy  sosem sałatkowym przygotowanym z powyższych składników. Doprawiamy sola i pieprzem.
Sałatkę przekładamy do pojemniczka i posypujemy białym serem.


Jeżeli sałatka będzie dłużej przechowywana proponuję przygotować sos do małego pojemniczka i zalać sałatkę przed samym spożyciem.



 
 
Smacznego...

sobota, 19 lipca 2014

Jagodowa jaglanka

Mam dla Was świetną historię. Otóż wybrałam się z moim psem  na spacer za miasto. Miejsce nazywało się Ilkley Moors i okazało się iście jagodową krainą. Ja oczywiście nie przygotowana, bez żadnego pojemnika czy woreczka. Miałam tylko małą buteleczkę z wodą mineralną, 750ml . Zrobiliśmy więc rundę po łąkach, wypiliśmy wodę a pojemnik wypełniliśmy jagodami. Nawet Rocky  był dumny, gdy znalazł jagody...
spójrzcie sami...




 
 


Po tych wędrówkach zrobiliśmy się tak głodni, że gdy dotarliśmy do domu, Rockie dostał porcję swoich chrupek, a ja zaserwowałam sobie pyszną, jagodową jaglankę.
Zobaczcie sami...



 
 
Składniki na 2 porcje:
  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 0,5 l wrzącej wody
  • 1 łyżka masła lub oleju kokosowego
  • dowolna ilość jagód u mnie około 3/4 kubeczka
  • szczypta soli
  • dowolne słodzidło ja dałam łyżeczkę miodu
  • jogurt naturalny, jagody i listki mięty do podania
 
Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy i wsypujemy kaszę jaglaną. Przez chwilę prażymy, kasza zaczyna wtedy ładnie pachnieć. Tak podprażoną kaszę zalewamy wrzącą wodą, dodajemy sól i gotujemy pod przykryciem około 18 minut, mieszając od czasu do czasu.
W połowie gotowania dodajemy część jagód i miód, przykrywamy i czekamy aż kasza się ugotuje. Pod koniec gotowania mieszamy.
 
Gotową kaszę przekładamy do miseczek, polewamy jogurtem naturalnym, posypujemy resztą jagód i dekorujemy listami mięty.
 
 
 
Smacznego...
 


niedziela, 13 lipca 2014

Domowe burgery

Pogoda na wyspach pięknie się utrzymuje a ja korzystam jak mogę. To wędrówka po górkach, spacer po lesie, śniadanie na trasie ... no i oczywiście grill:)
Tym razem naszło mnie na burgery, a że ich wykonanie jest bardzo proste i dość szybkie, to długo się nie zastanawiałam.


Burgery wyszły wyśmienite... delikatne, aromatyczne i bardzo pożywne. Do tego pyszne dodatki i wino.  Ah, co tu się rozpisywać zobaczcie sami... 




Składniki na około 4 burgery:
  • 400g mielonej wołowiny (dobrego gatunku)
  • 1 mała cebula
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 mała papryczka chili lub 1 mała płaska łyżeczka pieprzu cayenne  
  • sól, pieprz wg smaku
Mięso przekładamy do większej miski, dodajemy drobno pokrojoną cebulę i chili oraz pozostałe przyprawy i dobrze mieszamy. Najlepiej wyrobić ręką aby składniki dobrze się połączyły.
Jeżeli mamy czas, dobrze jest, odstawić mięso do lodówki na około 30 minut aby się przeszło przyprawami.
Następnie formujemy burgery (mi wyszło 4) a następnie grillujemy.
Jeżeli macie piekarnik z funkcją grilla to burgery powinny być gotowe już po 20 minutach (pamiętajcie aby je od czasu do czasu przekręcić). Można też przygotować na tradycyjnym grillu (musi być bardzo dobrze rozgrzany). Przygotowane burgery powinny mieć ładny brązowo - rumiany kolor i po przekłuciu powinny puszczać przezroczyste soki.






Burgery podajemy z miksem sałat, pomidorem i papryką oblany sosem miodowo - musztardowym, grillowanymi pieczarkami oraz niezastąpionym sos jogurtowo - miętowy z przepisu na szaszłyki baranie tutaj link.  

 
 
Smacznego...

środa, 9 lipca 2014

Ciasto pomarańczowo - miodowe z migdałami (bezglutenowe)

Dziś kolejna propozycja na pyszny deser:).
Orange, honey and almond cake zaserwowali mi moi angielscy znajomi, tak mi
posmakował, że nie mogłam wyjść bez przepisu.
Ciasto jest bardzo aromatyczne i wilgotne oraz wspaniale orzeźwia w upalne dni.  Cóż tu więcej się rozpisywać spójrzcie sami...

 
 




Składniki:
  • 2 pomarańcze (w oryginalnym przepisie ze skórkami ja przez pomyłkę obrałam)
  • 3 duże jajka od szczęśliwych kur
  • 250g mielonych migdałów
  • 3 duże łyżki miodu (można więcej jeżeli lubicie słodsze)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • do podania: naturalny jogurt grecki i plasterki świeżych pomarańczy
Lukier:
  • 1 duża łyżka cukru trzcinowego nierafinowanego zmielona na puder
  • sok z 1/2 cytryny
  • kawałki pokruszonych migdałów lub płatków migdałowych do dekoracji




Pomarańcze obieramy ze skórek (jeżeli chcecie bardziej aromatyczne ciasto zostawiamy skórki, pamiętajcie wtedy aby dobrze je umyć)
i gotujemy przez 1/2 godziny na małym ogniu zanurzone w wodzie.

Po tym czasie studzimy i ręcznym blenderem miksujemy na puree.

Rozgrzewamy piekarnik do 1600C (1800C bez termoobiegu).

W dużej misce ubijamy jajka (nie muszą być ubite na sztywno)dodajemy miód, mąkę migdałową, sodę i pomarańczowe puree. Całość dobrze mieszamy (ja zrobiłam to mikserem ręcznym na niskich obrotach).

Niedużą formę(moja była 30cm na 23cm)smarujemy lekko olejem kokosowym i wykładamy papierem do pieczenia. Następnie wylewamy masę na ciasto i wstawiamy do piekarnika na około 1 godzinę. Ja piekłam 45minut.


Gotowe ciasto studzimy na kratce a następnie dekorujemy lukrem (sok z cytryny mieszamy z cukrem pudrem do uzyskania lejącej konsystencji) i pokruszonymi migdałami. Odstawiamy do zastygnięcia.

Podajemy z jogurtem naturalnym i kawałkami pomarańczy.





Smacznego...

czwartek, 3 lipca 2014

Torcik truskawkowy

Ostatnio coraz mi trudniej znaleźć czas na blogowanie...tylko obowiązki i praca. Postaram się to szybko nadrobić i podzielę się z Wami wspaniałym przepisem, który śmiało mogę powiedzieć, że jest moją autorską kombinacją.

25 czerwca były moje urodziny no i nie obeszło się bez pysznego ciasta.
Jednym z moich ulubionych tortów urodzinowych jest ciasto truskawkowe. Nic dziwnego przecież czerwiec to miesiąc truskawek:). Pamiętam dobrze pyszne ciasto mojej mamy, o które zawsze prosiłam w dniu urodzin... puszysty biszkopt, śmietankowy krem a wszystko udekorowane świeżymi truskawkami i oblane truskawkową galaretką:) mniam. Wspomnienia... a rzeczywistość taka, że mama daleko w Polsce, ja na diecie bezglutenowej... postanowiłam więc ruszyć fantazją i wyczarować pyszny torcik, który przywróci wspomnienia z dzieciństwa, ale i będzie zgodny z moją obecną filozofią odżywiania.

Zobaczcie i oceńcie sami:)



  


Składniki na spód:
  • 100g mielonych orzechów laskowych lekko podprażonych (ja kupiłam już zmielone i podprażone)
  • 200g suszonych daktyli lub śliwek (bez dodatku cukru) namoczonych wcześniej w gorącej wodzie 
  • 1 czubata łyżka złocistego siemienia lnianego
  • 1 czubata łyżka otrąb gryczanych
Śliwki bądź daktyle miksujemy blenderem ręcznym na gładką masę, dodajemy mąki i dokładnie mieszamy.
Formę do tarty lekko natłuszczamy olejem kokosowym, można wyłożyć papierem jeżeli macie taką co spód się nie odpina. Następnie całą masę przekładamy do formy, równo rozprowadzamy po powierzchni i wgniatamy lekko wilgotnymi rękoma.
Tak przygotowaną bazę wkładamy do zamrażarki. Ja zrobiłam rano a ciasto było podawane wieczorem.


Składniki na krem:
  • 1 duże dojrzałe awokado
  • 200g suszonych daktyli wcześniej namoczonych (można dać syropu daktylowego, z agawy lub miód około 3 łyżki)
  • 3 łyżki kakao bez dodatku cukru
  • 1 łyżka śmietany kokosowej
  • szczypta cynamonu
  • świeże truskawki do dekoracji
Krem przygotowujemy przed samym podaniem.
Wszystkie składniki umieszczamy w misce i miksujemy blederem na gładką masę. Odstawiamy na chwilę do lodówki aby schłodzić (niekoniecznie).

W między czasie przygotowujemy owoce. Truskawki myjemy i oczyszczamy z szypułek. Jeżeli są duże można pokroić na mniejsze kawałki.

Spód do tarty wyciągamy z zamrażarki, zdejmujemy formę i papier do pieczenia jeśli taki używaliście. Spód wykładamy na półmisek, smarujemy kremem czekoladowy i dekorujemy świeżymi truskawkami.
Ciasto od razu podajemy i konsumujemy.


 
 
Smacznego...

piątek, 27 czerwca 2014

Krem czekoladowy z truskawkami

W moim ogrodzie sezon truskawkowy w pełni, a owoce te pojawiają się niemal że każdego dnia:) jak ja kocham czerwiec... Są one również głównym składnikiem mojej dzisiejszej propozycji, która na pewno przypadnie do gustu wszystkim łakomczuchom lubiącym zdrowe odżywianie. 
Mowa tu o pysznym kremie czekoladowym, któremu truskawki nadają świeżości i orzeźwienia a swoją wspaniałą konsystencję zawdzięcza awokado. 

Dzięki wielkie dla Diany z blogu Zdrowo zakręcona za inspirację.




Składniki:
  • 300g dojrzałych truskawek + ki
  • 1 dojrzałe średniej wielkości awokado
  • 3 czubate łyżki kakao
  • 1 łyżka syropu daktylowego lub miodu
Wykonanie jest bardzo proste. Wszystko miksujemy ręcznym blenderem, przekładamy do miseczek i dekorujemy świeżymi truskawkami.

Można schłodzić w lodówce i delektować się w upalne dni.


 
 
Smacznego...
 

sobota, 21 czerwca 2014

Lody truskawkowe


Po długich zmaganiach z maszynkami do lodów udało się wreszcie wyprodukować pyszne, pachnące truskawkami lody. A nie było łatwo...ostatecznie lody powstały metodą domową, a maszynki powędrowały do reklamacji :).
Co tu jednak się rozpisywać, na pewno z niecierpliwością czekacie na przepis, który jest banalnie prosty, a rezultaty nieziemsko smaczne:)

Zobaczcie sami...



Składniki:
  • 400ml pełnego mleka kokosowego
  • około 1/2 kg dobrze dojrzałych truskawek
Truskawki myjemy, osuszamy i umieszczamy w wysokim naczyniu. Ręcznym blenderem miksujemy je na puree, dodajemy mleko kokosowe i dokładnie mieszamy.


 
Jeśli używamy maszynki do lodów to przygotowaną mieszankę schładzamy w lodówce przez około 4 godzin, a już potem wg. instrukcji.
Gdy nie mamy urządzenia do lodów to mieszanka od razu wędruje do zamrażarki, a my staramy się ją mieszać co około 30 - 40 minut (aby nie zrobiły się kryształki) aż uzyskamy pożądaną konsystencję.
Lody można przechowywać w zamrażarce do kilku dni, przed podaniem należy jednak wyciągnąć je aby lekko odtajały. U mnie długo nie postały i do wieczora pojemnik był już pusty:).
 
 
 
 
Smacznego...
 
 
 
 

Akcja lodowa 2014
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...